z archwiwum naszego mikro xD
Dareczki no kurwa nie uwierzycie....
Poszedłem na ten egzamin - szło dobrze, kilka fajek, stres opadł i wsiadam do tego auta pewnie niczym Han w Tokio Drift - co złego może się stać?

Otóż kurwa dużo.
Wsiadam, ustawiam fotel, wciskam sprzęgło aby je wymierzyć czy aby nie za daleko od pedała <hehe> i co? No chujów sto. Sprzęgło chodzi tak lekko że wbijam je w pierdoloną podłogę...
Jestem pewien, że na nagraniu nagrało się tylko jedno...

Ale ok, myślę sobie, dasz radę, musi być sprawny.
Skurwiel zgasł przy ruszaniu na łuku - geralt_fuck.png. Zrobiłem łuk... cofam... jestem w połowie pola zatrzymania, noga mi zadrżała i podniosłem sprzęgło za wysoko - zgasł....
Samochodzie nr 18 z WORD BEMOWO Warszawa - chuj Ci w to pierdolone sprzęgło.
Kurwa.
